Sharp CES 2019
Home / targi / CES 2019 / CES 2019: czyżby Sharp wracał wreszcie do gry?

CES 2019: czyżby Sharp wracał wreszcie do gry?

Ci, którzy śledzą wydarzenia na rynku elektroniki użytkowej wiedzą, że kilka lat temu na skutek poważnych kłopotów finansowych, Sharp zaczął radykalnie ciąć wydatki, co było powodem rezygnacji z wystawiania się na targach i wystawach branżowych typu CES, czy IFA. Ostatnio, na skutek dobrze przeprowadzonych reform i potężnego zastrzyku finansowego ze strony nowego właściciela (tajwańskiego Foxconna) sytuacja firmy poprawiła się na tyle, że Sharp postanowił wrócić na targi CES po 4 (słownie: czterech) długich latach przerwy.

sharp booth ces 2019

Motywem przewodnim stoiska Sharp na CES 2019 jest oczywiście 8K – podobnie jak to miało miejsce na targach IFA 2018. Uwagę zwiedzających przeciągał prototyp konsumenckiej kamery wideo 8K opartej na znanym systemie micro 4/3 Olympusa. Ba, prototyp wykorzystywał nawet obiektyw tej firmy.

Pokazano także obraz na żywo z profesjonalnej kamery 8K – niemal tak samo jak to zrobiono to na wrześniowych targach IFA w Berlinie. Zwracam uwagę na nowe hasło marki Sharp: już nie tylko “be original” (ang. bądź oryginalny), lecz także “powered by Foxconn” (ang. dosł. napędzany przez Foxconna). Można je zobaczyć w poniższym filmie.

Czy informowanie konsumentów, że za znaną, starą japońską marką stoi teraz tajwański gigant Foxconn (znany choćby z produkcji iphone’ów firmy Apple) pomoże Sharpowi odzyskać zaufanie klientów? Trudno powiedzieć. Jeżeli przejdziemy się po wielkopowierzchniowych sklepach RTV w naszym kraju, to ze smutkiem stwierdzimy, że telewizory marki Sharp nie zajmują już czołowych stoisk, lecz znajdziemy je na półkach gdzieś pod ścianą, pospołu z trzeciorzędnymi markami jak Skymaster, czy Blaupunkt. Ponadto, Sharp stracił, jeśli nie wszystkie, to z pewnością większość “wysp”, które świadczą o statusie i prestiżu danej marki, bowiem za tego typu eksponowane stoisko trzeba sklepowi zapłacić od kilku do kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie.

Sharp 8k tv ces 2019

Mam nadzieję, że w roku 2019 Sharp przebudzi się wreszcie, pokaże ciekawą ofertę telewizorów przeznaczonych dla zwykłego Kowalskiego i zacznie wysyłać je do testów. Trzymam mocno kciuki, aby tak właśnie się stało. Jeżeli nie, to czarno widzę przyszłość tej marki, przynajmniej w sferze telewizorów. Nie mam nic przeciwko pokazywaniu drogich telewizorów 8K – przecież konkurenci Sharpa, tacy jak Samsung, LG i Sony tak właśnie robią. Problem w tym, że oferta, a zwłaszcza podaż i dostępność telewizorów ww. konkurentów, w porównaniu do aktualnej sklepowej oferty telewizorów marki Sharp to po prostu niebo a ziemia … Udziałów w rynku nie zwiększa się nieustannym pokazywaniem prototypów, lecz wprowadzaniem do sprzedaży produktów atrakcyjnych zarówno od strony technicznej, jak i cenowej. Mam nadzieję, że powrót Sharpa na targi CES będzie brzemienny w skutkach i pociągnie za sobą dalsze działania, które sprawią, że rok 2019 będzie dla tej marki przełomowy. W dobrym tego słowa znaczeniu.

Tomasz Chmielewski