Home / technika / Nieznany atut Sharpa

Nieznany atut Sharpa

Sharp jest firmą, która naprawdę potrafi człowieka zaskoczyć. Raz negatywnie, jak w przypadku modelu LC-32LE320E, innym razem pozytywnie, jak w przypadku LC-46LE830E. Pomimo iż Sharp “wszedł” w 3D trochę później niż rywale, okazało się, że warto było czekać. Już ubiegłoroczny model LC-46LE925 zaskoczył nas pozytywnie jakością trybu 3D: obraz był jaśniejszy niż u konkurentów i niemal wolny od zniekształceń krawędziowych spowodowanych mieszaniem się kanałów (czyli tzw. crosstalkiem), co jak na telewizor 3D pierwszej generacji było godne podziwu. Opóźnienie we wprowadzaniu telewizorów 3D w stosunku do rywali tłumaczono wtedy koniecznością dopracowania “nowej technologii”, a z naszych testów wynika, że nie były to wcale czcze przechwałki.

Model LC-46LE830 (na zdjęciu powyżej) jest telewizorem 3D drugiej generacji i podobnie jak starszy brat z serii LE925 oferuje bardzo dobry obraz 3D. O ile więcej na temat jakości 3D napiszemy niebawem w teście, dużą niespodziankę sprawiły nam dołączone do telewizora okulary AN-3DG20-B.

Na pierwszy rzut oka nie odróżniają się od produktów konkurencji: są średnio ładne i wykonane z czarnego błyszczącego tworzywa.

Pomimo tego mają jedną unikalną cechę, która odróżnia je od konkurencji – przełącznik 2D/3D.

Jak to działa? W trybie 3D ciekłokrystaliczne „soczewki” okularów migają naprzemiennie, w trybie 2D zgodnie. Inaczej mówiąc w trybie 3D każde oko dostaje inny sygnał: lewe z lewego kanału, prawe z prawego. Po przestawieniu przełącznika okularów w tryb 2D „soczewki” okularów pracują identycznie przepuszczając tylko informację z jednego, tego samego kanału i to pomimo faktu iż telewizor cały czas emituje naprzemiennie oba kanały.

No tak, ale cóż to za rewelacja? Cała korzyść polega na tym, że przełączanie pomiędzy 3D a 2D zajmuje tylko ułamek sekundy, czego nie da się uzyskać w tradycyjny sposób, np. poprzez wejście do menu telewizora lub odtwarzacza Blu-ray i wyłączenie trybu 3D. Podobnie samo podniesienie okularów w celu uchwycenia różnicy pomiędzy 2D a 3D też nie daje takiego efektu, bo zobaczymy rozmyty obraz z pomieszanymi kanałami.

 

Rozwiązanie Sharpa jest genialne w swej prostocie i umożliwia błyskawiczne porównywanie obrazów 2D i 3D. Musimy wyznać, że nie mogliśmy przestać korzystać z tej arcyciekawej funkcji przełączając się w oka mgnieniu pomiędzy dwu- a trójwymiarem. Główną korzyścią płynącą z błyskawicznego przechodzenia od 2D do 3D i z powrotem, jest możliwość wykrywania w filmach tych scen, w których efekt 3D jest niewielki lub zgoła żaden, lub też na odwrót: można wynajdywać w filmach te sceny, w których różnica pomiędzy 2D a 3D jest największa. Nie rozumiemy tylko jak Sharp mógł przeoczyć tak ciekawą funkcję w swojej kampanii marketingowej. Przecież tego typu okulary nadają się idealnie do authoringu filmów 3D lub (pół)profesjonalnych zastosowań biznesowych (np. w małych rodzinnych biznesach kręcących śluby w 3D, których to firm nie stać z reguły na stricte profesjonalny sprzęt do post-produkcji.

Unikalna cecha Sharpa LC-46LE830E zrobiła na nas spore wrażenie. Szkoda tylko, że ta pożyteczna funkcja, której nie spotkaliśmy do tej pory w żadnym innym telewizorze 3D, jest tak mało znana.

Więcej o Sharpie LC-46Le830E dowiecie się z naszego testu.

KUP TELEWIZOR W DOBRYM SKLEPIE