17 marca 2026 roku w Berlinie spółka TP Vision pokazała Europejczykom nowe telewizory Philips – marki, do korzystania z której prawa uzyskała niemal 14 lat temu (czyli w roku 2012).
Nowe telewizory jak telewizory – nie ma ich zbyt wiele:
- 14 OLED-ów w 4 seriach
- zaledwie 8 LCD-eków w 2 seriach
Poniżej zestawienie telewizorów OLED marki Philips na rok 2026:

A oto zestawienie telewizorów LCD marki Philips na rok 2026:

Niektóre z nowych modeli wyglądają bardzo atrakcyjnie, jak np. wyposażony w zintegrowaną grajbelkę OLED z serii 911:

Na szczegółową analizę nowych modeli przyjdzie jeszcze czas, gdy producent pokaże resztę swoich modeli.
Natomiast wielką bombą jest …
Decyzja o porzuceniu Androida na rzecz systemu Titan
Od kilku lat Philips stopniowo, krok po kroku rugował Androida ze swoich telewizorów. I tak, w roku modelowym 2025, większość telewizorów działała już pod Titanem (po polsku: Tytanem), a Androida miały tylko wyższe serie OLED-ów i może 1-2 serie telewizorów LCD.
W roku 2026 Philips żegna się ostatecznie z Androidem i stawia wyłącznie na Tytana. Oto cytat z informacji prasowej:
Wszystkie telewizory Philips TV z linii 2026 wyposażono w najnowszą platformę Smart TV Titan OS.
Wszystkie bez wyjątku. Czyli żaden z nowych modeli nie ma już Androida na pokładzie.
Jakie są powody porzucenia Androida?
Pieniądze proszę Państwa, pieniądze.
Jakie korzyści da Philipsowi ta decyzja?
- brak opłat licencyjnych na rzecz Google’a
- brak konieczności dzielenia się z firmą Google przychodami z reklam
- Tytan wymaga tańszych komponentów, Android droższych, czyli będą oszczędności sprzętowe
- inżynierowie będą mieli łatwiejsze zadanie, bowiem będą konstruować i optymalizować sprzęt tylko pod jeden jedyny system, a nie dwa, jak do tej pory
- Philips zyskuje pełną kontrolę nad interfejsem
- Philips zyskuje pełną kontrolę nad danymi użytkowników (i może je teraz sprzedawać komu chce i za ile chce).
Czym ryzykuje Philips porzucając Androida?
Ryzyko jest spore, ale Philips zdaje się kierować długofalowymi korzyściami finansowymi, a nie krótkoterminowym interesem użytkowników.
- Tytan nie jest tak stabilny i tak dopracowany jak Android
- Tytan nie dorasta Androidowi do pięt pod względem liczby aplikacji – tu zadanie stojące przed Philipsem jest ogromne
- Wielu użytkownikom przyzwyczajonym do ogromu aplikacji w systemie Android przejście na uboższego w aplikacje Tytana z pewnością się nie spodoba; niezadowolone głosy pojawiły się już kilka godzin po decyzji Philipsa.
Oto kilka przykładów głosów konsumentów niezadowolonych z decyzji Philipsa:
Odkąd Philips całkowicie przeszedł w tym roku na okropnego Tytana, nie ma już na co liczyć.
A skutkiem [tej decyzji] będzie to, że ludzie nie będą kupować ich telewizorów.
Mam już dość webOS-a i byłem gotów sprzedać mojego lg G4 i kupić 911, żeby w końcu móc cieszyć się jedynym sensownym systemem operacyjnym do telewizorów, czyli Google TV i jego super funkcją, jaką jest instalacja aplikacji spoza sklepu. Co, do cholery, Philips sobie myśli?
Podsumowanie
Czas pokaże, czy Philips miał rację porzucając Androida, czy też nie. Jedno nie ulega wątpliwości: coraz większej liczbie producentów telewizorów nie jest już po drodze z Androidem (vide Sharp czy Panasonic). Jest to też mocny prztyczek w nos dany Google’owi, który podobno traktował licencjobiorców po macoszemu i nie reagował albo reagował z opóźnieniem nie liczne problemy systemu i jego licencjobiorców.
Z drugiej strony, jeśli Google się zreflektuje i z powodu utraty licencjobiorców (czytaj: przychodów) weźmie się wreszcie poważnie za optymalizację Androida, to ja decyzji Philipsa będę mógł tylko przyklasnąć.
TCh

PS. Nie mogę nic na to poradzić, ale odkąd Philips kazał Androidowi iść precz, ciągle mi chodzi po głowie stara piosenka z mojej młodości. Chodzi po głowie, chodzi i nie przestaje …
TV TEST testy telewizorów

