Home / info / Klawisz slajdów?

Klawisz slajdów?

Czy wiecie do czego może służyć „klawisz slajdów” we współczesnym telewizorze? „Zapewnie do uruchamiania pokazu slajdów” – zabrzmi odpowiedź. Niestety, pudło. Wcale nie do tego. Zresztą po co wyposażać telewizor w osobny klawisz do uruchamiania pokazu slajdów ze zdjęć znajdujących się na podłączonej do telewizora pamięci USB?

Czyżby pytanie było zbyt trudne? No dobrze, oto pierwsza podpowiedź.

Tzw. „klawisz slajdów” ma dwie opcje „Włączone” i „Wyłączone”, które można wybrać z poziomu menu telewizora, jak na poniższym zdjęciu:

 

 

OK, wiemy, że niełatwo zgadnąć od razu. Oto druga podpowiedź: tzw. “klawisz slajdów” znajduje się w telewizorach Samsunga z ubiegłorocznej serii C9000. Nawiasem mówiąc seria C9000 wygląda imponująco – zresztą proszę samemu zobaczyć. Oto widok z tyłu:

 

 

Z tyłu „klawisza” niestety nie widać. Spójrzmy zatem z boku …

 

 

Z boku też go nie widać (przy okazji proszę zwrócić uwagę na niesamowicie małą grubość ekranu – niecałe 8 mm!)

Nadal nie wiecie? No dobrze, ostatnia podpowiedź. W angielskiej wersji menu ten klawisz nazywa się  …….. „Slide Key”.

Nadal ciemność? No dobrze, koniec tajemnic. Poniżej zdjęcie z widocznym „klawiszem slajdów”.

 

 

I jeszcze w powiększeniu …

 

 

Tak, chodzi o ten srebrny pasek na środku podstawy. Jeśli zbliżymy do niego rękę to wysunie się coś takiego …

 

 

Jak widać mamy do czynienia z czymś, co można by nazwać chowającą się klawiaturą, wysuwanymi przyciskami, ukrytym pulpitem sterującym itd., itd., ale nigdy żadnym „klawiszem slajdów”! To oczywisty błąd w polskim tłumaczeniu, od których roi się we współczesnym sprzęcie RTV. Co prawda winę tłumacza nieco zmniejsza fakt, że angielska wersja „klawisza slajdów” (czyli „Slide Key”) jest bardzo myląca i po prostu błędna. Poprawnym określeniem byłoby „Sliding Keypad” czyli dosłownie „wysuwająca się klawiatura” i gdyby tak było, to tłumacz miałby znacznie większe szanse na zrobienie prawidłowego przekładu. A tak mamy po prostu to, co mamy.

Swoją drogą, tłumaczowi „gratulujemy” radosnej twórczości. Tak trzymać ;-)

 

PS. Test flagowego Samsunga UE46C9000 już zakończyliśmy i niebawem zostanie opublikowany.