struktura subpikseli QD OLED-a Sony 65A95K (monochromatyczna i z jednym subpikselem ukrytym)
Home / felietony / Sony 65A95K czyli delfin

Sony 65A95K czyli delfin

W piątek 11 marca 2022 r. miałem okazję zapoznać się z najnowszą gamą telewizorów Sony na rok 2022. Prezentacja miała miejsce w Warszawie w Hotelu Hilton przy ulicy Grzybowskiej. Przedstawiono niemal całą gamę najnowszych telewizorów Sony na rok 2022. Oczywiście była jedna gwiazda, która skradła cały show, a była nią Bravia 65A95K, czyli pierwszy telewizor QD OLED od Sony.

UWAGA! Nowy tekst dodano na końcu artykułu.

Zaproszeni goście mogli wysłuchać specjalistów Sony, którzy podali podstawowe informacje o najnowszych telewizorach i ich dostępności. Po tej prezentacji można było samemu zapoznać się z prezentowanymi modelami, z czego skwapliwie skorzystałem. Wziąłem ze sobą podręczny sprzęt, pamięć USB z plikami testowymi oraz kilka płyt Blu-ray 4K. Wierzcie mi, było warto.

Weryfikacja, czyli zaglądanie koniowi w zęby

Pierwszym testem jaki wykonałem było sprawdzenie, czy rzeczywiście mamy do czynienia z wyświetlaczem nowego typu. Do tego celu wykorzystałem przyniesiony mikroskop, z którego pomocą udało się stwierdzić, że:

  • panel QD-OLED ma całkowicie nową strukturę subpikseli – całkowicie odmienną i niepodobną od WOLED-ów LG Display;
  • są trzy rodzaje subpikseli: czerwony, zielony i niebieski;
  • brak białego subpiksela, który rozmywałby kolory i zmniejszał efektywną przestrzeń barw przy dużej luminancji;
  • subpiksele mają kształt kwadratowy i różnią się wielkością.

Niestety, choć mam piękne i kolorowe zdjęcia nowej struktury subpikseli QD OLED-a, nie mogę ich opublikować, ponieważ takie, a nie inne było życzenie firmy Sony. Oczywiście nadrobię tę zaległość, jak tylko firma Sony zniesie embargo informacyjne (czytaj: zaraz po tym jak dostanę 55A95K do testów). Na razie musi Wam wystarczyć monochromatyczne zdjęcie powyżej (pozbawione jednego, najmniejszego subpiksela – nie zdradzę jakiej barwy).

Ciekawostka: struktura subpikseli jest inna niż w monitorach Alienware, które również wykorzystują matrycę QD OLED od Samsung Display (ale mniejszego rozmiaru, bo zaledwie 34 cali).

Czystsza, lepsza biel

Znawcy tematu wiedzą, że jednolitość bieli w telewizorach WOLED (czyli tradycyjnych OLED-ach) pozostawia mniej lub więcej, ale zawsze coś do życzenia. Problem w tym, że jeśli patrzymy na ekran WOLED-a pod kątem, to np. przy bliższej nam krawędzi ekranu biel będzie cieplejsza, natomiast przy dalszej krawędzi ekranu – zimniejsza, często przybierająca zielonkawo-niebieski odcień.

W związku z tym postanowiłem sprawdzić, jak pod tym względem spisze się Sony 65A95K. Okazało się, że było znakomicie. Stałem raz przy lewej krawędzi, raz przy prawej, wielokrotnie przechodziłem przed telewizorem patrząc jednocześnie na ekran. Pomimo wielu prób biel pozostawała biała, czysta i niezakłócona żadnym zafarbem i to w dowolnym miejscu na ekranie.

Jednolitość bieli jest pierwszą oczywistą zaletą QD OLED-ów i jest to obszar, w którym mają one oczywistą przewagę nad WOLED-ami.

A zatem 1:0 w pojedynku QD OLED kontra WOLED.

„OLED killer scene”, czyli kadr, który zabija OLED-y

Aby sprawdzić, czy w ciemnych scenach występują jakiekolwiek przyczerniowe hocki klocki, użyłem sceny z filmu Pierwszy człowiek (First Man, 2018). W scenie tej widać malutki punkt (statek kosmiczny) przesuwający się po ekranie na tle gwiazd. Scena ma bardzo niską jasność i zawiera małe i drobne elementy, które wiele telewizorów niestety mocno ściemnia.

Ale nie QD OLED od Sony. Specjalnie zmieniałem poziom czerni (rozjaśniałem ją) aby mieć lepszy wgląd w to, co się dzieje na granicy czerni i bardzo ciemnych szarości. Ku mojej olbrzymiej radości QD OLED był czyściutki, pozbawiony kleksowania, migotania i innych tym podobnych zakłóceń i fluktuacji jasności. Krótko mówiąc, jakością reprodukcji trudnych przyczerniowych detali dosłownie zmiażdżył 55-calowego OLED-a nagrodzonego przez EISA, którego testowałem w 2021 roku.

Dziewczyna z ogniami sztucznymi

W innym teście (tym razem z USB) widać było dziewczynę tańczącą na dachu z ogniami sztucznymi w dłoniach. Blask ogni padał na połyskującą sukienkę, a odbicia były tak mocne, że zdawało mi się, że sukienka niemalże się pali. Przyznam, że jest to jedna z moich standardowych scen testowych, znam ją bardzo dobrze i na żadnym z wcześniej testowanych telewizorów (nawet na wyjątkowo dobrym Sony A90J) scena ta nie wypadła tak fenomenalnie jak właśnie na 65A95K.

Krótko mówiąc, byłem pod niemałym wrażeniem, a niełatwo mnie zaskoczyć. Mamy zatem 2:0 w pojedynku QD OLED kontra WOLED.

Problemy

Są dziennikarze, którzy jak np. jeden redaktor z portalu uprawiającego (zdaniem jego naczelnego) „dziennikarstwo emocjonalne” napisał od razu i bez ogródek:

Sony A95K to tegoroczny król jakości.

A w innym miejscu swojego artykułu:

A tak się składa, że A95K pod każdym możliwym parametrem obrazu nokautuje wszelką OLED-ową konkurencję i większość (jeżeli nie całą) wykorzystującą techniki QLED czy Mini LED.

Nieco dalej, chyba przeczuwając, że się zagalopował, dodał:

Moja opinia o Sony A95K wynika z pierwszych wrażeń i wiedzy o stosowanej przez Sony i innych producentów technologii. Jest pewna szansa, że testy wykażą jakąś fundamentalną, na dziś niewyobrażalną dla mnie wadę.

No cóż, ja jestem bardziej ostrożny w swoich ocenach i nie opieram jej tylko na „wrażeniach”. Sony 65A95K zachwyca, ale niestety nie pod każdym względem. W trakcie krótkich testów zidentyfikowałem dwa problemy tego telewizora. Niestety, nie mogę Wam powiedzieć, czego one dotyczyły ponieważ firma Sony przed pokazem zapowiedziała, że są to telewizory przedprodukcyjne. W związku z tym nietaktem byłoby wytykanie im wad, zwłaszcza, że nie mamy tu do czynienia z finalnym, czyli gotowym produktem, lecz czymś, co dopiero zostanie usprawnione przed wejściem do sprzedaży.

Pomimo tego pierwsza wada dotyczyła programowej strony jakości obrazu (a konkretnie wysterowania panelu) i może zostać (i najprawdopodobniej zostanie) usunięta przez aktualizację oprogramowania. W związku z czym egzemplarze produkcyjne będą najprawdopodobniej od niej wolne.

Drugi problem nie jest wadą sensu stricte, lecz dotyczy pewnego zjawiska, które może (choć nie musi) rzutować na reprodukcję barw. Zjawisko to było widoczne pod mikroskopem, ale z ww. powodów nie mogę o nim pisać szerzej. Problem ten oprócz mnie zauważył i opisał także jeden z dziennikarzy z USA, który również korzystał z mikroskopu podczas testowania 65A95K.

Wypali się czy nie wypali?

Podczas prezentacji nie padło na ten temat ani jedno słowo. Moim zdaniem jest za wcześnie aby wyciągać jakiekolwiek wnioski w tej kwestii. Z czysto teoretycznego punktu widzenia, ze względu na wyższą skuteczność konwersji prądu na światło w panelu QD OLED (brak typowych stratnych filtrów barwnych) nowy wyświetlacz będzie miał dłuższą żywotność od WOLED-a, a to ze względu na to, że aby osiągnąć ten sam poziom jasności wystarczy jego komórki zasilać prądem o niższym natężeniu.

Czas pokaże, jak będzie wyglądać trwałość QD OLED-ów, ale ja jestem dużym optymistą w tej kwestii.

No dobrze, ale o co chodzi z tym delfinem?

Aż do XIX wieku określenie „delfin” funkcjonowało we Francji i oznaczało następcę tronu. Sony A95K ma docelowo zastąpić model A90J, który w mojej ocenie oraz zdaniem wielu innych recenzentów był królem telewizorów roku 2021. Sony 65A95K ma wszelkie zadatki na godnego następcę, ale wszystko okaże się dopiero po testach i pomiarach.

Mimo że jestem ostrożny, nie będę ukrywał, że ostatnio żaden wyświetlacz nie zrobił na mnie tak dobrego pierwszego wrażenia jak właśnie Bravia 65A95K. Liczę, że ta pozytywna, choć subiektywna opinia, znajdzie potwierdzenie w moich pomiarach i fachowych testach.

Widzę, że nie wspomniałem jeszcze nic o innych telewizorach Sony prezentowanych w trakcie pokazu, ale przyjdzie jeszcze na to czas. Dla ciekawych wspomnę, że razem z kolegą udało nam się policzyć liczbę stref w najnowszym „Mini LED-zie” Sony, tj. modelu 75X95K. Mnie wyszło 29 na 20 stref, z kolei koledze 30×20, tak więc mamy w sumie 580-600 niezależnych stref. Jest to bardzo dobry wynik, który dobrze wróży na przyszłość. Zwłaszcza że jest to pierwszy „Mini LED” Sony, dzięki któremu japoński producent ma szansę doścignąć lub nawet prześcignąć rywali, którzy wprowadzili „Mini LED-y” rok wcześniej.

Jak to było? Ostatni będą pierwszymi czy jakoś tak …

Autor niniejszym dziękuje firmie Sony za zaproszenie do udziału w pokazie najnowszych telewizorów Bravia.

Aktualizacja z 24 III 2022
Jeden z potencjalnych problemów z matrycą QD OLED, o których wspomniałem powyżej został opisany na znanym portalu flatpanelshd.com. Artykuł dotyczy co prawda firmy Samsung, ale telewizor Sony został wyposażony w ten sam panel. Szczegóły w linku poniżej.

Samsung odpowiada na zarzuty dotyczące struktury wyświetlacza QD OLED