Home / testy / Sony KDL-46W905A

Sony KDL-46W905A

Sony KDL-46W905 jest następcą znakomitego KDL-46HX850. W nowym modelu wprowadzono bardzo wiele modyfikacji i nowych rozwiązań technicznych, o kluczowym znaczeniu dla jakości obrazu i dźwięku.

Sztandarową nowością jest „Triluminos colour”. Istotą tego rozwiązania jest zastąpienie niebieskich diod LED emitujących światło białe (dzięki powłoce z fosforu) „czystymi” diodami niebieskimi. Dodatkowo, pomiędzy modułem podświetlenia a wyświetlaczem LCD umieszczono specjalną folię zawierającą kropki kwantowe (ang. quantum dots), które zamieniają światło niebieskie na światło o widmie bardziej zbliżonym do światła naturalnego. Korzyścią wynikającą z takiego rozwiązania jest możliwość uzyskania szerszej palety barw niż w tradycyjnych rozwiązaniach. I rzeczywiście już po włączeniu telewizora widać było, że kolory, zwłaszcza czerwienie i zielenie, były odmienne. Pomiar kolorymetrem wykazał, że błędy odwzorowania (ΔE) kolorów podstawowych RGB wyniosły odpowiednio 5, 16 i 14. O ile same wielkości nie były bardzo duże, to z diagramu chromatyczności wynikało jednoznacznie, że czerwienie są wyraźnie pogłębione, a zielenie zbyt mało nasycone (co potwierdziła późniejsza obserwacja wzrokowa). Ponieważ Sony nie oferuje systemu kalibracji barw, zbadaliśmy dodatkowo odwzorowanie kolorów przy włączonej opcji „Żywy kolor” (Min.). Okazało się, czerwienie stały się jeszcze bardziej nasycone (co było zgodne z oczekiwaniami), ale zielenie „wróciły” na swoje miejsce (ΔE=4). Tak czy inaczej, nie udało się nam ustawić poprawnie obu ww. kolorów podstawowych na raz, co miało wpływ na całą paletę barw generowanych przez telewizor.

W ustawieniach domyślnych trybu Kino2 obraz miał lekko rozjaśnioną charakterystykę jasności ze średnią gammą 2,16. Niestety, z powodu nadmiaru składowej czerwonej był wyraźnie ocieplony (5700K). Jasność czerni rzędu 0,044 cd/m2 dała kontrast ANSI równy 2888:1, co było bardzo dobrym wynikiem. Działanie układu „Dynamicznej kontroli LED” w opcji Standard sprowadzało się do wygaszania diod na górnej i dolnej krawędzi ekranu, co zniekształcało oryginalny przekaz i nie poprawiało kontrastu, w związku z czym układ DKLED radzimy wyłączyć. Pod kątem 45° kontrast ON/OFF spadł z 2653:1 do 366:1, co było typowym zachowaniem matrycy VA pochodzącej od Samsung Display (bardzo podobnej do tej zastosowanej w modelach ES8000 i F8500).


Odwzorowanie ruchu jest oczkiem w głowie inżynierów Sony, a KDL-46W905 udowodnił, że jest godnym następcą HX850. W trybach Wyraźnym, Wyraźnym Plus i Impuls układu Motionflow rozdzielczość dynamiczna z łatwością osiągnęła 1080 linii. Najlepsze odwzorowanie ruchu zapewniał (już tradycyjnie dla Sony) tryb Impuls, który jako jedyny poprawnie oddawał ruch obiektów jednopikselowych. Warto zaznaczyć, że inżynierowie zmienili nieco sposób działania tego trybu. Pomijając przeredagowany komunikat ostrzegający o migotaniu, okazało się, że migotanie (wynikające z pulsacyjnie działającego podświetlenia) jest teraz dużo mniejsze niż w HX850 czy HX955, przy niepogorszonej rozdzielczości. Jest to doprawdy godne podziwu i ma bezpośrednie przełożenie na większy komfort użytkownika. Dodajmy, że oglądanie bardzo szybkich scen akcji (np. w filmie „Inwazja. Bitwa o Los Angeles”) było prawdziwą rozkoszą dla oczu (gdyby tylko spadek jasności był mniejszy!). Tak czy inaczej, pomimo dużych postępów u rywali, firma Sony nie pozwoliła odebrać sobie pałeczki lidera w dziedzinie odwzorowania ruchu.

Efekty 3D były dobrej jakości, choć z charakterystycznym dla konstrukcji aktywnych migotaniem. Zniekształcenia wynikające z przenikania kanałów (ang. crosstalk) były widoczne i nieznacznie większe niż np. w Samsungu UE40F8000. Ponadto, ucieszyły nas znacznie poprawione w stosunku do poprzednika okulary TDG BT400.

Skuteczność usuwania przeplotu była w trybie 576i niska, natomiast w trybie 1080i bardzo dobra. Telewizor odtworzył pliki testowe w kontenerach MKV, MOV, MP4, MTS (i/p), lecz nie poradził sobie z FLV, TP i WMV (z AVI było różnie). Udoskonalony wizualnie odtwarzacz multimediów bardzo przypadł nam do gustu, zwłaszcza, że jako jeden z nielicznych pozwala sortować pliki wg nazwy lub daty (od A do Z lub od najstarszych do najnowszych) i to z możliwością odwracania kolejności sortowania. Jest to bardzo przydatne i naszym zdaniem telewizory Sony mają najlepszy na rynku interfejs odtwarzacza multimediów. Ucieszyły nas także nowe menu oraz dobrej klasy funkcje Smart, choć szybkość ich działania pozostawiała sporo do życzenia.


Nasz opis Sony KDL-46W905 nie byłby kompletny gdybyśmy nie wspomnieli o udoskonalonym brzmieniu. Dzięki nowym przetwornikom wyposażonym w zwinięte kanały basrefleksu o długości 120 cm każdy oraz lepszym komponentom toru audio, brzmienie W905 jest o co najmniej klasę lepsze od tego z HX850. Szczególnie dobre wrażenie zrobiła na nas lepsza przestrzeń, większa dynamika oraz zdecydowanie bardziej wyrafinowany charakter wysokich i średnich tonów. Brawo!

W podsumowaniu musimy stwierdzić, że wydaje się nam, iż 46-calowy W905 jest urządzeniem, w którym z powodu ogromnej skali wprowadzanych zmian, na dopieszczenie pewnych rzeczy zabrakło chyba konstruktorom czasu. Pomimo nie do końca satysfakcjonującego odwzorowania kolorów, w ostatecznym rozrachunku KDL-46W905 jest telewizorem o najlepszym odwzorowaniu ruchu ze wszystkich testowanych w tym numerze modeli, co już samo wystarczy za rekomendację. Ponadto gdy uwzględnimy wysoki współczynnik kontrastu, udoskonalone menu i odtwarzacz multimediów, ponadprzeciętnie dobre brzmienie oraz znakomitą współpracę ze smartfonami, okaże się, że Sony KDL-46W905 ma bardzo dużo do zaoferowania. Gdyby tylko odwzorowanie kolorów było lepsze, nagrodę „Wybór Redakcji” KDL-46W905 miałby jak w banku.

Drukowanie

Powyższy test ukazał się w II numerze magazynu TV TEST z 2013 r.