Sony HT-X8500
Home / info / Sony HT-X8500 – test

Sony HT-X8500 – test

Sony HT-X8500 jest jednoelementowym soundbarem klasy podstawowej z czterema przetwornikami pracującymi w konfiguracji dwudrożnej.

Na dzień 20 III 2020 r. jego cena mieściła się w przedziale 1300-1500 zł.

Odsłuch

Sony HT-X8500 ma większe i przede wszystkim szersze membrany głośników szerokopasmowych niż w modelu HT-XF9000, co od razu słychać w reprodukcji średnich tonów: są pełniejsze i bardziej klarowne na czym zyskuje ludzki głos i dialogi. W przeciwieństwie do XF9000 nie uwypuklono sztucznie wysokich tonów, dzięki czemu reprodukcja środka i góry pasma jest ogólnie rzecz biorąc poprawna. Ponieważ w trybie „music” zrezygnowano ze sztuczek z uwypuklaniem i podbijaniem górny znanych z XF9000, a w belce brak dedykowanych przetworników wysokotonowych (np. kopułkowych) cierpi na tym rozdzielczość wysokich tonów, która jest niższa niż w rozwiązaniach z osobną kopułką. Ogólnie mówiąc wysokie tony są mniej lub bardziej zmatowione i nieco przygaszone, co, choć jest odstępstwem od normy, jest lepszym rozwiązaniem niż sztuczne podbijanie tego zakresu.

Średnica jest poprawna, ale głosy nadal nie brzmią do końca naturalnie. Głos Sylwii Grzeszczak („Co z nami będzie”) był lekko zamglony i brzmiał jakby za jakąś zasłoną (kłania się brak kopułek). Brakowało wykończenia, szlifu i finezji – nie, nie pani Sylwii, tylko soundbarowi. Pomimo tego i tak jest dużo lepiej niż w XF9000 – postęp po prostu słychać.

Osobną kwestią jest bas. Aby ocenić ten zakres pasma trzeba dobrze dotrzeć i wygrzać X8500 bowiem świeżo po rozpakowaniu bas jest twardy, krótki i nieprzyjemny, a wysokie suche, a nawet nieco zbyt ostre. Dopiero po dwóch tygodniach intensywnego grania, dźwięk nabiera właściwego sobie kolorytu: wysokie tony tracą suchość i ostrość, stając się bardziej stonowane, a bas przestaje być tak bardzo sztywny, rozluźnia się (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), a nawet pojawia się pewna doza przyjemnej miękkości, którą audiofile określają mianem „mięska”. Warto zaznaczyć, że soundbar ma trzy poziomy podbicia basu:

  1. Pierwszy jest zbliżony do naturalnej reprodukcji przetworników.
  2. Drugi uruchamia lekkie podbicie górnego basu i jest to chyba najlepsze rozwiązanie.
  3. Trzeci poziom wprowadza już spore podbicie, które nie tylko pogrubia męskie glosy, lecz także sprawia, że bas zaczyna trochę dobijać, a na trudniejszych utworach pojawiają się nawet pewne zdudnienia. Oczywiście wiele zależy od rodzaju muzyki, ale moim zdaniem optymalnym ustawieniem jest poziom drugi (środkowy). Stosowania poziomu (3) należy się wystrzegać, no chyba że słuchamy kontrabasu solo, ale nawet wtedy, przy głośnym odsłuchu bas jednak trochę dobija

Ogólnie bas nie schodzi nisko. Choć jest krótki, jest na szczęście dość szybki, bardzo dobrze zgrany ze środkiem pasma i generalnie nie dudni. Jednakże nie jest w stanie oddać gwałtownych tąpnięć, jak np. w 28 sekundzie „Something Just Like This”. Aby usłyszeć uderzenie basu w tym utworze przełączyłem bas na niezalecane ustawienie (3), ale nawet wtedy X8500 tylko delikatnie zaznaczył istnienie najniższych częstotliwości. Inaczej mówiąc, niskiego basu nie ma. Tacy konkurenci jak np. Denon DHT-S216 pokazują, jak dużo więcej dobrej jakości basu można “wyciągnąć” z belki o podobnych rozmiarach do X8500.

Możliwości reprodukcji dźwięku przestrzennego są bardzo ograniczone. Co prawda X8500 obsługuje Atmosa i DTS-X, jednakże nie posiada przetworników, które mogłyby poszerzyć scenę w górę lub wszerz. Uprzestrzennianie bazuje więc na specjalnej obróbce cyfrowej sygnału w tzw. Vertical Surround Engine. Niestety, w praktyce jest to tylko namiastka, a efekty mogą zadowolić jedynie najmniej wymagających użytkowników. Podczas testu porównałem X8500 z soundbarem, który co prawda nie miał obsługi Atmosa, ale wyposażony został w specjalne przetworniki (falowody). To właśnie porównanie wykazało jednoznacznie, że urządzenie bez obsługi najnowszych formatów dźwięku przestrzennego, ale wyposażone we właściwe przetworniki, potrafi zdeklasować soundbara z (teoretyczną) obsługą Dolby Atmos.

Rywale

Sony HT-X8500 jest grajbelką jednoelementową, w związku z czym ma następujących rywali:

  • Jamo SB36 – ma zdecydowanie lepszą górę i środek, brzmi bardziej naturalnie, choć ustępuje HT-X8500 znacznie gorszym pilotem.
  • Denon DHT-S216 – deklasuje rywali w klasie do 1000 zł głębią i jakością basu, choć zdecydowanie przegrywa z HT-X8500 szybkością działania i jakością obsługi (niektóre funkcje działają bardzo wolno).
  • Sonos Beam – choć kosztuje 400 zł więcej, oferuje o wiele lepszy bas, bardziej naturalne brzmienie, mniejsze rozmiary oraz możliwość strumieniowania muzyki z internetu (nie mówiąc o “wielopokojowości”, tj. multiroom).

Werdykt

Największe zalety soundbara Sony HT-X8500 to małe rozmiary, bardzo dobre wykonanie i wykończenie, wygodny pilot i ogólnie poprawne, przyjemne, nieprzejaskrawione i nieofensywne brzmienie ze spójnymi i stosunkowo dobrze zintegrowanymi rejestrami.

Konstruktorzy soundbara Sony otrzymują ode mnie duży plus za poprawę reprodukcji środka pasma w stosunku do XF9000. Jednakże gorąco zalecam im, aby konstruując następcę X8500 koniecznie posłuchali, co “wyprawia” konkurencja np. w rodzaju bardzo udanego brzmieniowo Denona DHT-S216.

Gdy wchodził na rynek w 2019 roku, Sony HT-X8500 kosztował 1499 zł. Aktualnie w wielu sklepach można go nabyć za 1299 zł. W tej cenie można go oczywiście rozważyć, choć, jak widać z powyższego zestawienia rywali, konkurencja jest bardzo, bardzo silna.

Jest jeszcze jeden problem – wewnętrzna konkurencja. Dobra oferta Sony w klasie budżetowej nie ułatwia zadania HT-X8500. Mam tu na myśli przetestowany przeze mnie ostatnio model HT-S350, który, choć wyposażony w zabierające miejsce baspudło, jest od X8500 około 23% tańszy i gra po prostu … lepiej.

ZALETY
  • spójne, nieagresywne brzmienie,
  • niezła reprodukcja tonów średnich zwłaszcza w porównaniu do rywali stosujących mniejsze przetworniki
  • duża liczba predefiniowanych ustawień dźwięku (muzyka, mowa, tryb nocny itd.)
  • wygodny, a nawet całkiem stylowy pilot z normalnymi niefoliowymi przyciskami
  • bardzo dobra jakość wykonania belki
  • atrakcyjny wygląd
WADY
  • wymaga dość długiego okresu docierania aby osiągnąć pełnię możliwości brzmieniowych
  • niższa niż u rywali rozdzielczość wysokich tonów (brak kopułek wysokotonowych)
  • bas ustępuje najlepszym jednoelementowym rywalom
  • brak regulacji tonów wysokich
  • rozczarowujące efekty przestrzenne
  • ograniczone możliwości dynamiczne (soundbar zbyt mało różnicuje skoki dynamiki)
  • kompresja przy wyższym poziomie wysterowania
  • rywale w tej klasie potrafią więcej
Sony HT-X8500 jest jednoelementowym soundbarem klasy podstawowej z czterema przetwornikami pracującymi w konfiguracji dwudrożnej. Na dzień 20 III 2020 r. jego cena mieściła się w przedziale 1300-1500 zł. Odsłuch Sony HT-X8500 ma większe i przede wszystkim szersze membrany głośników szerokopasmowych niż w modelu HT-XF9000, co od razu słychać w reprodukcji średnich tonów: są pełniejsze i bardziej klarowne na czym zyskuje ludzki głos i dialogi. W przeciwieństwie do XF9000 nie uwypuklono sztucznie wysokich tonów, dzięki czemu reprodukcja środka i góry pasma jest ogólnie rzecz biorąc poprawna. Ponieważ w trybie „music” zrezygnowano ze sztuczek z uwypuklaniem i podbijaniem górny znanych z XF9000,…

Sony HT-X8500

ocena ogólna

Ładny, estetyczny, dobrze wykonany, z bardzo łatwą obsługą i jednym z najlepszych pilotów w swojej klasie. Niestety, nie zachwyca specjalnie jakością brzmienia, choć postęp w stosunku do starszych grajbelek Sony jest dobrze słyszalny.