Home / testy / Sharp LC-32CHE5100 (test)

Sharp LC-32CHE5100 (test)

3d Rendering orangener Stuhl

Po licznych wstrząsach i perturbacjach telewizory Sharpa znalazły wreszcie swój nowy dom w słowackim UMC (pisze o tym szerzej Szymon Adamus w artykule Sharp żyje! I jest (częściowo) biało czerwony).

Miałem możliwość przetestowania jednego z pierwszych modeli opracowanych od podstaw przez Słowaków. Wyprodukowany w Polsce (bo fabryka w Łysomicach należy również do UMC) Sharp LC-32CHE5100 to telewizor LCD wyposażony w 32-calowy wyświetlacz podświetlony diodami LED i zapewniający maksymalną rozdzielczość statyczną 1366×768 pikseli. Telewizor kosztuje około 1100 złotych (wrzesień 2015 r.), co czyni go konkurentem Samsunga UE32J5100 i Philipsa 32PFH4100. A oto jak ten słowacko-chińsko-japońsko-polski telewizor wypadł w teście.

  • Wygląd
  • Pilot
  • Menu
  • Kontrast
  • Kolory
  • Ruch
  • Multimedia
  • Dźwięk
Sharp 32CHE5100 zaskoczył mnie pozytywnie swoim minimalistycznym i nowoczesnym wyglądem. Ramki wokół ekranu są wąskie i mają praktycznie zmatowioną powierzchnię, co daje efekt “szczotkowanego metalu”. Urody telewizorowi dodają też zgrabne srebrne nóżki, które niestety nie mają regulacji rozstawu (przy tak małym calażu to na szczęście nieduży problem). Choć wygląd to rzecz subiektywna, dla mnie osobiście Sharp LC-32CHE5100 jest najładniejszym małym telewizorem dostępnym aktualnie na naszym rynku.

Pilot zdalnego sterowania pozytywnie mnie zaskoczył: miał logicznie umieszczone przyciski i był … radiowy, co oznacza koniec problemów z zasięgiem.

Menu użytkownka jest proste i przejrzyste. Oferowane opcje regulacyjne są typowe dla klasy budżetowej.

Telewizor wyposażono w matrycę LCD typu IPS. Układ subpikseli jest typowy dla wyświetlaczy LG.

matryca Sharp 32CHE5100

W ustawieniach fabrycznych trybu Użytkownika czerń świeci z jasnością 0,238 cd/m2, co daje współczynnik kontrastu ANSI równy 1239:1.

Sharp 32CHE5100 kontrast 00 tryb uzytk fabrycznie_cr

To dziwnie wysoka wartość jak na matrycę typu IPS (zazwyczaj 700-1000:1). Niestety, gołym okiem widać, że z obrazem jest coś nie tak. Ogólnie pojęta szczegołowość i plastyczność obrazu jest tragicznie niska. Takie szczegóły jak włosy czy detale ubioru zlewają się w jedną ciemną masę i stapiają z czernią. Na drugim końcu skali szarości jest również bardzo źle – biele są przepalone i nie mają odpowiedniej gradacji. Czyżby ktoś manipulował przy charakterystyce jasności? Rzut oka na wykres pokazuje, że niestety tak.

gamma jasnosc 50 Uzytkownika fabrycznie

Jak widać ciemne szarości (10-20 IRE) są zbyt ciemne, a jasne szarości albo zbyt jasne (50-70), albo zdecydowanie zbyt jasne (75-90). Po żmudnej kalibracji szczegółowość ciemnych i jasnych szarości zdecydowanie się poprawiła, a wykres wyglądał tak:

 

gamma jasnosc 54

Niestety, lepiej się nie dało (telewizor nie ma odpowiednich opcji). Choć nadal było daleko do ideału, to obraz wyraźnie się poprawił. Niestety, poprawa gammy spowodowała spadek kontrastu:

Sharp 32CHE5100 kontrast 00 tryb uzytk po kalibracji

Ktoś mógłby zapytać: a cóż to za kalibracja, po której kontrast spadł z 1239:1 do 416:1? Odpowiem również pytaniem: a cóż to za “inżynier”, który zmienia natywny kontrast matrycy LCD z 400-500:1 na ponad 1200:1 poprzez manipulację gammą? To nie inżynier, tylko oszust. Inaczej mówiąc, to co zrobiono z obrazem w testowanym telewizorze sprowadza się do jednego:

Aby ukryć niski natywny kontrast taniutkiego wyświetlacza LCD zastosowanego w Sharpie LC-32CHE5100 sztucznie ściemniono czerń i ciemne szarości, jednocześnie rozjaśniając jasne szarości i biel. To właśnie ta manipulacja charakterystyka jasności jest przyczyną niskiej jakości obrazu z ustawieniach fabrycznych

Moim zdaniem był to był świadomy i celowy zabieg, o czym świadczy przebieg krzywej gamma – jest to niemal podręcznikowy przykład manipulacji charakterystyką jasności (tzw. s-shaped gamma). Tego typu praktyki mające na celu oszukanie użytkownika można także spotkać w telewizorach innych marek, choćby Funaia, czy (choć w znacznie mniejszym stopniu) Philipsa. Niestety, żaden z przypadków, które wcześniej spotkałem nie jest aż tak drastyczny jak w Sharpie LC-32CHE5100.

Nieskalibrowana jasność maksymalna była całkiem spora i wyniosła 330 cd/m2

Odwzorowanie kolorów (na wprost) w ustawieniach fabrycznych trybu Użytkownika było wysoce niewłaściwe, a średni błąd (delta E) wyniósł aż 9,4. Było to winą zbyt zimnej bieli, której temperatura niemal dwukrotnie (!) przekraczała normę (10075K zamiast 6500K). Nadmiar niebieskiego był tak duży, że krzywa tego kanału nie zmieściła się nawet na wykresie.

Sharp 32CHE5100 RGB przed_cr

Warto zaznaczyć, że zimna, twarda biel była “cechą” wielu nieudanych Sharpów z lat 2013-2014. Jak widać, w tej dziedzinie niewiele się zmieniło. Kalibracja balansu bieli poprawia sytuację – po niej biel ma już nie 10 tys. Kelwinów, ale 7019K.

Sharp 32CHE5100 RGB po_cr

Poprawa bieli ma niewielki wpływ na jakość kolorów – średnia delta E spadła tylko do 8,9, a odwzorowanie niektórych barw nieznacznie się pogorszyło.

Sharp 32CHE5100 kolory_cr

Podobnie jak w przypadku Philipsa 32PFH4100 jest niemal nieprawdopodobne, aby ktoś kupując telewizor za około 1000 zł chciał wydać 300 złotych na kalibrację. Tak więc analiza wpływu kalibracji na jakość obrazu jest czysto akademicka.

Gradacja kolorów pozostawia sporo do życzenia – niewykluczone, że kolor był nie ośmio-, lecz tylko sześciobitowy.

Pod kątem kolory wyglądają całkiem dobrze, co jest zasługą zastosowanej w Sharpie matrycy typu IPS.

Telewizor nie oferuje żadnych opcji kontroli ostrości czy płynności ruchu, co jest typowe dla klasy budżetowej. Rozdzielczość dynamiczna (ostrość ruchu) nie osiągnęła nawet minimum pomiarowego, tj. 300 (z 1080) pionowych linii. To bardzo słaby wynik.

Ruchomy obraz był tragicznie nieostry, a krawędzie obiektów ruchomych rozmazane.

Telewizor zapewnia rozdzielczość statyczną 1366 na 768 pikseli (HD Ready), w związku z czym przeskalowuje “w dół” materiały Full HD. Niestety, w Sharpie LC-32CHE5100 przeskalowywanie jest procesem niskiej jakości, który nie wychodzi materiałom Full HD na dobre.

Odtwarzacz multimediów bezproblemowo odtworzył pliki avi, flv, mov, mp4 oraz tp, lecz w ogóle nie poradził sobie z plikami mts (z kamer wideo). Z plikami mkv było różnie: choć jedne odtwarzał, to przy innych wyświetlał komunikat “DRM file cannot preview” (Plik zabezpieczony DRM brak podglądu). Co ciekawe, te same pliki mkv bez problemu odtwarzają telewizory LG, Samsunga i Sony.

Opóźnienie sygnału (input lag) na wejściu HDMI było niewielkie i wyniosło 28,4 ms.

P7300886

Dzięki skrajnie “odchudzonym” niski tonom zrozumiałość dialogów filmowych była doprawdy znakomita i testowany Sharp przewyższał pod tym względem cały szereg nawet kilkukrotnie droższych telewizorów, jak np. Samsung UE48JS9000. Niestety, brak basu czynił słuchanie muzyki traumatycznym przeżyciem. Słuchawki lub dobre głośniki zewnętrzne to w tym wypadku mus.
Sharp LC-32CHE5100 jest jak zabrudzony i nieoszlifowany kamień. Nie szlachetny kamień, ale po prostu kamień. Zabrudzony przez skrajnie niewłaściwe ustawienia fabryczne, które nie pozwalają go widzieć takim, jakim jest. Nie ma co ukrywać – to nie jest telewizor dla tych, którzy pragną głębokiej czerni i wysokiego kontrastu. Ci muszą poszukać gdzie indziej. Jednakże tych, którzy znają i kochają zalety matryc IPS i mają do wydania około tysiąca złotych, Sharp 32CHE5100 może kusić piękną i minimalistyczną stylistyką. Niestety, na ustawieniach fabrycznych nie można poprzestać i absolutnie konieczna jest kalibracja, bo ustawienia fabryczne są doprawdy fatalne.

Po licznych wstrząsach i perturbacjach telewizory Sharpa znalazły wreszcie swój nowy dom w słowackim UMC (pisze o tym szerzej Szymon Adamus w artykule Sharp żyje! I jest (częściowo) biało czerwony). Miałem możliwość przetestowania jednego z pierwszych modeli opracowanych od podstaw przez Słowaków. Wyprodukowany w Polsce (bo fabryka w Łysomicach należy również do UMC) Sharp LC-32CHE5100 to telewizor LCD wyposażony w 32-calowy wyświetlacz podświetlony diodami LED i zapewniający maksymalną rozdzielczość statyczną 1366x768 pikseli. Telewizor kosztuje około 1100 złotych (wrzesień 2015 r.), co czyni go konkurentem Samsunga UE32J5100 i Philipsa 32PFH4100. A oto jak ten słowacko-chińsko-japońsko-polski telewizor wypadł w teście. Tomasz Chmielewski…

Sharp LC-32CHE5100

Kontrast
Kolory
Ruch
Subiektywnie
Multimedia
Dźwięk

Mierny

Ten opracowany wspólnie przez Słowaków i Chińczyków model Sharpa można by warunkowo polecić niezamożnym miłośnikom wyświetlaczy IPS, ale tylko i wyłącznie do oglądania w dzień i koniecznie po kalibracji, bowiem ustawienia fabryczne są niestety tragiczne.

Tomasz Chmielewski